05.11.2012

 

   Jak zwykle "niespodzianki" - mam zapalenie płuc, tak więc z turnusu nici ... dobrze, że nie musze leżeć w szpitalu ... to dopiero byłaby załamka ... Pomimo choroby trochę ćwiczę, słycham muzyki (ostatnio polubiłem Knilla - zabawa specjalnie stworzona dla takich dzieci jak JA) , podczas której jestem skupiony i spokojny ... Dziś moja mama kończy 30-stkę (trochę jej współczuje - nie chciałbym być taki Stary ;) - jestem ciekaw co będę robił jak skończę tyle lat ? :) ... tak więć dzis uroczyście ... Ciągle piszę co u mnie ... jestem ciekaw co u Was się dzieję :) ?!! czekam na wieści ....

10.11.2012

   Lepiej już się czuję ... zaczynamy już od nowa Vojty i całą resztę :) ... przyjechał nowy sprzęcior - pionizer ... Ziomal stoi ( z pomocą oczywiście )  Jestem taki wysooooki ;) jak mi głowa opada do przodu to sam mogę ją podnieść, jeszcze niezdarnie ale sprawiam radoche rodzicom bo mi klaszczą i mnie chwalą więc robie takie popisy kilka razy ;) ... w środę znowu musiało do mnie przyjechac pogotowie :/ ... ale spokojnie ... tylko żeby wymienić mi rurkę tracheo bo już mi się cieżko oddychało taka zapchana była :/... przyjechał Pan Doktor, który ponad rok temu ratował moje życie :) zrobiło się sentymentalnie - szczególnie dla Mamy - beksy ;) - w końcu dawali mi tylko 1% na przeżycie a tu taki numer :) ... 
a tak sobie stoję ;)

23.11.2012

 

   Od środy Ziomek jest na turnusie :) .... w ZABAJCE .... mówie Wam, padam na twarz ( dzisiaj popołudniu spałem 3h ! ) .... jest sporo dzieci podobnych do mnie, z rurką tylko ja ;) .... ale wszyscy ćwiczą ile mają sił .... w tym i ja oczywiście :). Fajne ciocie i wujkowie, masują, miziają, stymulują :). Miałem dzisiaj dogoterapię, którą przespałem więc wiem z opowiadań Taty, który sam bawił się z pieskiem - Molly. Mam różne zajęcia, fajny jest np ROTOR to taka maszyna jak rower tyle, że sama za mnie pedałuje :) ... wczoraj bujałem się na taaaakiej dużej platformie, extra !! .... teraz idę dalej spać bo jutro kolejny dzień pełen ćwiczeń-wrażeń !! buziaki 

 


meeeega duża huśtawka :) chcę taką...tylko nie wiem gdzie ją powiesimy :/
taka duża Shilka :) a raczej Molly :)
rotor .... sam za mnie jedzie :) to się nazywa lenistwo ;)
w drodze na kolejne zajęcia :) w wehikule :)

27.11.2012

 

   Kolejny Dzień Zabajkowych zmagań za mną .... powiem Wam, że jest trochę męczące to wszystko ... biegania sporo, tzn ja siedze w wózku a Tata biega :) ( albo jestem na rączkach ) ale łączę się w bólu z Tatą i też jestem później padnięty - zdarzają się później ze dwie drzemki w ciągu dnia ;) .... miałem wczoraj znowu dogoterapię, tym razem nie zasnąłem tzn obudziłem się pod koniec zajęć :) więc zdąrzyłem zobaczyć pieska :) ... trochę bardziej skupiam się na tym co się dzieje wokół mnie, z ciocią Kamilą fajnie ćwiczymy moje oczka i skupienie :) ... niestety wyszło mi znowu uczulenie na przegubach :/ już sam nie wiem od czego ?? , może to potówki ?? ... na szczęście mamy dobrą maść więc smarujemy te miejsca i chodzimy na "solarium" :) ale takie oszukane - lampy bioptron, które działają kojąco na moją skórę  ;) ...jutro mam kolejne  zajęcia w "pająku" z ciocią Pauliną - tak więc będzie się działo!!

człowiek "pająk" to ja :D:D:D
weekend pod znakiem doświadczeń świata :)