2.09.2012

 

   Już mam dosyć szpitala ... mówię Wam, straszne nudyy, nic się nie dzieje ... nie ma to jak w domu ... czuje się już lepiej, ale z racji, że mam jeszcze jakieś ohydne bakterie przy rurce tracheo to muszę posiedzieć ... Pani Ordynator mówiła, że do środy ... oby to był maks ... Rodzice też już zmęczeni ... nie mówią mi tego ale ja sam wyczuwam, że są już padnięci tym wszystkim ... w dodatku Mama się źle czuje - mam nadzieję, że chora nie będzie ... na szczęście w tygodniu odwiedza mnie ciocia Asia żebym nie zapomniał jak się ćwiczy :) ...  odezwe się po powrocie :)

12.09.2012

 

   Od poniedziałku w domu :) ... zaczynamy już konkretnie ćwiczenia ... nie ma lenistwa, czas zacząć konkretną pracę ... troszkę niezadowolony z tego faktu jestem, ale ważne że jestem u siebie .... na swoich śmieciach :) ... niedługo kończę rok .... czuję się taki dorosły :) ... dzisiaj przychodzi Pan od pionizatora - ma nam coś podpowiedzieć jaki mamy wybrać specjalnie dla mnie...  za tydzień Pan od specjalnego kosmicznego kombinezonu, takiego żebym mógł mieć prawidłową postawę .... zobaczymy jak to będzie wyglądać :) .... tak poza tym nic nowego ... w końcu pozbyliśmy się zapalenia płuc, teraz muszę brać tylko jakiś czas leki osłonowe żebym znowu czegoś nie złapał - a pogoda już zaczyna się robić taka na chorobę :/ ... buziaki dla Was

wreszcie w domu - drzemka z Tatą :)

 

17.09.2012

 

   Mam już ROK !! Duży ze mnie chłop :) ... moje  urodziny świętowaliśmy już od soboty ...  mówię Wam, pełna chata - to co Ziemek lubi najbardziej ... :) ... zrobiliśmy sobie nawet zdjęcia w czapeczkach w smerfy, które ciocia Karolina przywiozła ... były balony ... pyszny tort ze Smerfem :) ... masa prezentów i życzeń od wszystkich EXTRA !! ... w niedziele była ciocia Dorota z wujem Andrzejem i Szaroletki :) ... dzisiaj moja laska - Lena z prezentem - dała mi swojego misia :p ... 

smerfowy tort - podziękowania dla cioci Bożenki :*
ze starymi zdmuchujemy świeczkę - życzenie było ;)
gwóźdź programu - Shilce nastrój urodzinowy też się udzielił :)

26.09.2012

 

   Sporo się u mnie dzieje teraz ....  mówię Wam .... w niedzielę na Lazy Sunday w Starym Browarze były moje urodziny - wszystko za sprawką cioci Kachy ... pogoda dopisała, było super .... ale niestety wiem to tylko  z opowiadań moich Rodziców ... mam nadzieję, że za rok już osobiście będę w tym uczestniczyć :) ... z nowości - w sobotę będzie u Nas wujek od kombinezonu Theratogs, dzięki któremu nie będę się aż tak wykrzywiać - to będzie dobre na mój kręgosłup i będę mniej wiotki :) ... we wtorek na próbę przyjedzie Pan z pionizatorem - ale wiecie jak ja ... nie lubię fotelika a co dopiero taka nowość .... zobaczymy .... w piątek też przymiarka do nowego fotelika samochodowego - słowem zakupowy szał we wrześniu :) ... mam nadzieję, że ten nowy sprzęt będzie kolejnym krokiem ku lepszemu :)) ...

 

30.09.2012

 

   Jest kombinezon od wczoraj- stopniowo mam się przyzwyczajać - teraz godzine -docelowo 5-6 h dziennie ;)...Z niusów: w czwartek była nowa ciocia - jest logopedą - będzie przychodziła 2 razy w tygodniu aby rozruszać moją buzię - mam nadzieje, że ruszy  bardziej połykanie i zacznę normalnie jeść - bo ten peg mało fajny :(...ale spoko..wierzę , że kiedyś nastąpi ten dzień , że pozbędę sie tracheo i gastrostomii ;))...w końcu wiara czyni cuda ;)...

ulubiony śpioch taty :) po kąpieli czekam na jedzonko:)
ćwiczę z ciocią Asią w nowym kombinezonie :)