08.06.2013

 

   Sorki, że się nie odzywałem ale miałem sporo na głowie .... ale już Wam opowiadam co się działo .... po pierwsze .... sprzedaliśmy wszystkie nakrętki jakie do tej pory zebraliśmy przede wszystkim dzięki Wam moi Kochani !!!! .... wyszła tego wuchta ( po poznańsku ) bo dokładnie 14685 kg !!! ... za to już zamówiliśmy wózek więc wkrótce się pochwalę nową bryką ;) ... po drugie .... w tym samym dniu, w którym Tata załatwiał wywóz nakrętek był to mój dzień ... tzn Wszystkich Dzieci .... byli jak zawsze goście ... goście .... goście .... Babcia z Dziadkiem, ciocia Karolina, wujek Andrzej z ciocią Dorotą .... po prostu pełna chata .... i pełno superanckich prezentów :) .... a propos nakrętek - dementujemy plotki - Akcja Się Nie Zakończyła !!! Zbieramy dalej !!! tyle, że gorzej jest już z odbiorem zbiorów - brak auta - więc gorąca prośba o w miarę możliwości przywożenie ich do Nas :)  ... co jeszcze ?? a tak .... byliśmy u nowej cioci .... Magdy w Krobii .... powiedziała, że musimy sie wziąć za jeszcze większą robotę niż dotychczas .... słowem więcej pracy to większe efekty ... mamy wrócić do Vojty ( ostatnio mieliśmy przerwę ) i mam dużo leżeć ... w sumie spoko, bo lubię czasem sobie poleżeć .... tyle, że ja mam być jak najwięcej na brzuchu i ćwiczyć mięśnie by podnosić jeszcze lepiej głowę :) ... 17 czerwca jedziemy jeszcze raz tak żeby ciotka nam zrobiła plan działania na najbliższy miesiąc :) .....

tyleeeeeee nakrętek !!
już wkrótce to ja będę siedzieć zamiast tego miśka :)

 

20.06.2013

 

   Cześć Kochani, jak żyjecie w ten upał :/ ? ...moja głowa w tą gorączkę wiecznie mokra jak po kąpieli ;)...nie pisałem bo niestety byłem w szpitalu ... w zeszły czwartek miałem bardzo duże problemy z oddychaniem (MAMA była sama ze mną - wystraszyła się na maxa) przyjechało pogotowie, TATA szybko przybiegł z pracy ( myśle, że medal olimpijski by zdobył - tak błyskawicznie dotarł ) ... niby miałem oskrzelowe zapalenie płuc, ale na chorego nie wyglądałem, po 3 godzinach od zdarzenia już było dobrze, ale Pani Doktor stwierdziła, że musimy zostać ;/ ... no i zostałem, dzięki temu trochę odpocząłem od ćwiczeń i poznałem nowego kolegę Adasia ;) ... wczoraj wróciliśmy do domu ... cieszę się bardzo ... pobyty w szpitalu są bardzo męczące, a w pokoju w którym byłem to chyba było milion stopni :/ .... jutro ma przybyć mój nowy wózek ;) HURRRA!!! tylko niech się trochę ochłodzi - idealnie 20C i ruszam w świat nową bryką ;)

 

23.06.2013

 

   Mam nową BRYKĘ !!! Hurra .... właśnie wczoraj rano przetestowaliśmy ją z TATĄ - jak powiedział, zwrotna, luksusowe wyposażenie ( chyba sobie jaja robił ) i nieziemskie przyspieszenie ( tutaj tez żary sobie stroił - ale widziałem, że się cieszy tak jak i ja ;) ). Męczy mnie troszkę brzuszek - chyba po tych antybiotykach i sterydach w szpitalu - więc kilka najbliższych dni zapewne będę do siebie dochodzić ..... brrrrr ..... nie lubię jak mnie brzuszek boli :( ..... we wtorek jedziemy na wcześniej odwołaną wizytę do cioci Magdy - w końcu musimy ustalić jakiś konkretny plan działania :) .... zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądać .... 

nowa fura - jak Kubica :) .... to dzięki Waszym zbiorom - DZIĘKUJĘ !!!!!
... a tak się prezentuje ...

 

30.06.2013

 

   we wtorek bylismy u ciotki Magdy - zrobiła Nam plan na najblizesz 3 tygodnie ... jest ciężko - mamy ćwiczyć 3 razy dziennie po 2 godziny ... jak narazie ćwiczylismy 2 razy w ciągu dnia - tak na początek aby się rozkręcić - w piątek  miałem straszne zakwasy ( Mama też ) - już wiemy , że bedziemy potrzebować dobrych duszek , które pomogą Nam w ćwiczeniach ;) - jak macie czas i dużo sił ZAPRASZAM!! ... musielismy zakupić nowy materac 3 metrowy - miał być 4 , ale miesjca w domu nie ma :/ ... tak więc zapowiada się intesywnie ... wtorek okazlo się , że mam zapalenie ucha .... upał na maxa a ja w domu w czapce - Mama robila mi kompresy - ale tylko 3 dni bo szybko się polepszyło..dobrze , że obyło się bez gorączki :D