08.09.2013

 

  ... od września znowu cwiczę regularnie, ale cały czas przeziębiony jestem - mam katar, migdały powiększone:/ ...w nocy często się budzę :/ ... Mama mnie "konserwuje" ile może ( inhalacje, witaminy) , aby nie poszło w zapalenie płuc...w tygodniu byliśmy u ciotki Magdy - zadała Nam nowe cwiczenie , mówiła , że pomimo małej ilości cwiczeń  widzi pozytywną różnice od ostatniej wizyty - co oczywiście Nas cieszy ... muszę iśc do kardiochirurga bo klatka szewska mi się pogłębsza , zapewne mnie czeka operacja w przyszłości ( mój Tata też taką miał) ... w przyszły weekend szykuje się impreaza urodzinowa ..oj będzie się działo!!;-)

 

15.09.2013

 

   Kolejna impreza za mną ... ale i jedna przede mną - ale o tym pózniej. Dzisiaj moja Rodzina zafundowała mi 2-gie urodziny !! Tak TAK już jestem taki duży :) a raczej "długi" jak mówią ;) ... było jak zawsze mnóstwo prezentów, przepiękny Tort .... a nawet dwa ( jeden z pieluch :) ) ... super atmosfera, wesoło i głośno - a tak Ziemek lubi jak się coś dzieje ... no i oczywiście z rączek do rączek - po prostu niebooo :) ... Tata rano pobiegł w biegu charytatywnym i przywiózł mi medal - założył mi go naszyję ale szybko Babcia musiała zdjąc bo był bardzo ciężki :/... dzień zleciał bardzo szybko ale i bardzo intensywnie dlatego też szybko poszedłem w kimono :) ... a tak poza tym to jak zawsze cwiczymy ciezko z przerwami na moje bolesne ząbkowanie :/ .... w piątek Mama ze mną i ciocią Martą jedzie do Krobii do cioci Magdy po kolejne wskazówki jak mamy cwiczyc i oczywiście skontrolowac jakie robię postępy :) ...

 


mój pieluszkowy tort ... dzieło cioci Patrycji i wuja Matiego
..... mojeeeeee !!!! :)
najpiękniejszy urodzinowy TORT !!!
jak to mówią Babcie - są od tego żeby rozpieszczac

28.09.2013

 

   kolejna impreza za mną .... moje uro w Browarze były bajeczne :) .... pogoda dopisała .... było mnóstwo gości i super muza !!! tak super, że aż spałem dobre 2 godziny na dworze :) ... dalej cwiczymy intensywnie ... teraz Mamie pomagają nowe ciocie-  Monika oraz Julia - jak zawsze muszę się przyzwyczaic do nich .... kolejny teraz weekend pod znakiem imprez .... dzisiaj byliśmy na imieninach u Michalinki i jej siostry Nastki - zostałem wycałowany na kolejny rok chyba :) .... a jutro do kuzynki Małgosi, która kończy roczek .... ahhhh mówię Wam .... jestem duszą towarzystwa :) ciągle rozchwytywany ;) ...