04.12.2014

 

   ... miałem ostatnio pobieraną krew, wyniki mam super - pomimo przejścia na żywienie wg 5-ciu przemian to mam wzorowe :) ... jednakże pogoda nie rozpieszcza, po ostatniej krótkiej wizycie na balkonie ( oczywiście byłem ciepło ubrany ) złapałem najpierw zapalenie spojówek , z racji, że nie potrafię pod wpływem wiatru zamknąć powiek, a teraz po wizycie Pani Dr - zapalenie oskrzeli i antybiotyk ... buuuu jak my tego nie lubimy :( ... najważniejsze, że w domu wypoczywam i przytulam się do Staruszków :). Przyszedł prezent od Was wszystkich :) ... za zbierane nakrętki kupiliśmy super wielką pufę - taki worek, który sam się dopasowuje do mojej pozycji .... podobno jak śpię to na zmianę siedzą na Nim Mama i Tata - taka to super miejscówka .... no i w końcu zwolniłem Rodzicom kanapę ;)  

.... niczym Król Ziemek ... :)

27.12.2014

 

   Święta ... Święta ... i po Świętach :) .... oczywiście ja to mam Święta cały czas ... ostatnio dopadło Nas błogie lenistwo, ale mimo to staram się ćwiczyć. W zeszłym roku w Wigilię wychodziłem ze szpitala po chorobie .... w tym roku .... cóż .... podobnie - tyle, że byłem tylko kilka godzin. Już wieczorem kiepso się czułem, w nocy nie spałem bo już mnie męczył ból brzucha i głowy .... jak w końcu zasnąłem wtulony w Tatę to rano okazało się, że jak się mocno wygiąłem to wypadł nam PEG ( gastrostomia ) ... TAK ! Wypadł ! mówię Wam masakra - Tata próbował ponownie włożyć PEG do mojego brzucha ale się nie dało więc przyjechali Panowie z Pogotowia, ale Ci odrazu powiedzieli, że jedziemy. Standardowo pomimo pustej Izby Przyjęc musieliśmy swoje odczekać .... w końcu przyszedł Pan Chirurg, który też miał problemy z wsadzeniem nowego zestawu gastrostomii poprosił oszpikulec, który wciskał mi do brzuchola, żeby powiększyć otwór - masakra !! strasznie bolało, Mama nie mogła na to patrzeć .... oczywiście byłem bardzo dzielny jak to ja ale mimo to dwa dni jeszcze mnie bolał brzuszek :(. Dopiero od wczoraj jest trochę lepiej - ja to zawsze muszę mieć jakąś przygodę. Wigilia upłynęła w nerwach bo nie wiedzieliśmy czy przypadkiem nie zostanę w szpitalu - ale na szczęście przed południem byłem już w domu :). Oczywiście obżarstwo, prezenty i goście :). W pierwszy Dzień Świąt poszliśmy do jednych Dziadków na obiad a w drugi do Drugich, ale to już z dłuższą przejażdżką autem, od której ostatnio się odzwyczaiłem więc zrobiłem trochę szumu wokół siebie ;). Dzisiaj już też jedne odwiedziny za mną - przyjechał wuja Michał i siedział na mojej nowej pufie ;) - to taka miejscówka już teraz wszystkich jak akurat ja nie siedzęto korzystają na tym inni :). We wtorek szykujemy się do wyjazdu do Warszawy na kontrolę z masażu Temprana - jeśli nic się nie wydarzy bo u mnie to nigdy nic nie wiadomo:). 

Przy okazji chciałbym Wam wszystkim życzyć Szczęśliwego Nowego Roku 2015 !! oby ten następny był lepszy od mijającego :) Zdrówka .... buziaki  dd

... Wigilijne ze staruszkiem ;) ... widzicie tą Muchę ??!! Lans ;)