16.11.2014

 

   Pogoda się zepsuła , więc gnijemy w domu ... ale ostatnio muszę się Wam pochwalić , że bardzo często jestem na spacerze - chyba w ciągu tych trzech lat nie byłam tak często jak w ostanim czasie ;) 

byliśmy jak już wspominałem u Pani Neurolog, wysłała Nas na badanie EEG, które nie wykazało napadów :D ... ale z leku na razie nie będziemy schodzić , ...a tak cwiczę dzielnie , trochę się przy nich buntuje ( bo ile można robić to samo:) ) ... ostatnio też nie najlepiej znoszę zmiany pogodowe - najgorzej jak jest tak jak teraz wiatrzyszko na zewnątrz - najchętniej bym się przytulał do Mamy albo Taty ... Shilka chyba ma podobie bo ciągle by siedziała na kolanach u Mamy :). Muszę Wam sprzedać też newsa .... dostałem do brzucha .... rosół ... ale nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że jest z gołębia .... tak tak z gołębia - też byłem w szoku - ale nic mi po nim nie było - podobno jest bardzo zdrowy :) ostatnio wuja Przemo dla mnie je oczyścił, dzisiaj natomiast przywiózł do nas i Tata zrobił małą rzeźnię w łazience ... mówię Wam ... masakra .... tak się tym wszystkim zestresowałem, że zasnąłem na "brudasa" :)

... przygrywam do kotleta ...a raczej do rosołu :)