05.02.2014

 

   Ucho ... mnie boli ... więc mam zakraplane i ciepłe kompresy - zrobiło się ładnie na dworze a ja w domu w czapce siedzę ;) ... jestem też od czasu do czasu "wietrzony" na balkonie póki co ;) ... później za to dobrze mi się śpi ... ogólnie nie narzekam - ćwiczymy już trzeci tydzień i tak nie do końca zapomniałem co i jak , wbrew pozorom wzmocniłem się - ale się nie chwalę już żeby nie zapeszać ;) ... od niedzieli już się zaczynają goście w domu :) ... najpierw mój kuzyn Olek ze starszymi przyjechał, co chwilę przybijał mi "piątkę" albo "żółwika" wczoraj byli: ciotka Gosia, Magda i wuja Tomek - mówię Wam jak śmiesznie było - a, że ciocie mają donośny głos to cały czas wsłuchiwałem się w ich opowieści :) a jak wiecie Ziemek lubi jak jest pełna chata :) ... dzisiaj był też Rysiek z Mamą ale chyba nie miał humoru :(  W poniedziałek była Pani Dr  Hospicjum - ołuchała mnie i powiedziała, że jest ok , więc mówię NIE chorobom !!! Niedługo planowane dwie wizyty w szpitalu - jedna to wymiana PEGa ( bo to już rok ) a druga to Tomograf żeby zobaczyć co tam jest w mojej głowie ;) Trzymajcie kciuki !!


goście ... goście .... :) ... ale się działo ...

07.02.2014

 

  ja to mam pecha :/... ucho przestało boleć , tak więc super ... ale teraz za to  boli mnie lewa noga - jak mi się ją prostuje i zgina to wtedy płacze ... Mama się wystraszyła i dziś było polowanie na rehabilitanta osteopatę ... po kilku telefonach udało się ... i na 12 pojechałem z Mamą i ciotką Moniką na wizytę ... Pan stwierdził ,że nie jest nic wystawione .. zapewne nadwyrężony mięsień ... trochę pomasował i ciut lepiej ... jak się domyślacie dziś miałem  dzień lenia , przez weekend też mam odpoczywać i zobaczymy co będzie w poniedziałek - mam nadzieje, że będzie lepiej ... codziennie ktoś mnie odwiedza ... dziś była sąsiadka ALICJA ... dostałem tyle buziaków , że od razu lepiej mi było ;) ... przesyłajcie mi poztywne moce aby nic już mi nie zakłucało mojej rehabilitacji ... ah tak dobrze mi szło :)

 

16.02.2013

 

   oj było gorąco w zeszłym tygodniu ... jak już Wam wspominałem mam  problemy z nogą ... w poniedziałek było dobrze no i wrociłem do ćwiczeń , w środę znowu wieczorem strasznie płakałem - nie mogłem nogi wyprostować ... Mama stwierdziała ,że to od  pionizatora ... skontakowała się z ciotką Magdą i dostalismy zalecenie, że mamy szybko zrobić zdjecie bioder ... no więc w czwartek nam szybko zorganizowała z rana wizytę i o 13 były już wyniki - wyszło ,że  mam zwichnięte lewe biodro!! ... Staruszkowie zdenerowali sie bardzo ... w piątek w sposób błyskawiczny pojawiłem się u ortopedy dr Walczaka, no i co .. wszystko w porządku - zdjęcie zostało źle odczytane ... uffff mówię Wam co za ulga !!! ...w tygodniu ma przyjechać Pan od pionizatora i może w ustawieniach coś jest nie tak ... zobaczymy ... dziś była pełna chata ... odwiedzila mnie Agatka z rodzicami ... pośpiewała mi piosenki tylko trochę cicho , ale chyba się wstydziła :)... później przyjechał mój Wuja Fryzjer i obciął mój bujny fryz ... trochę się Mama z ciotką Karoliną napociły bo denerwowałem się strasznie ... a jutro do Krobii ... zobaczymy jak plan ćwiczeń będę miał na następne tygodniu :D


werandowanie z Ciocią Malwinką :)

 

24.02.2014

 

   W zeszłym tygodniu w poniedziałek byliśmy u Cioci Magdy na kontroli ... okazało się, że jednak coś mam z tym biodrem :/ .... pojechaliśmy więc do Pana, który mi wszystko ponastawiał - przy okazji Mamie i Cioci Monice się oberwało po kręgosłupie ;) ... tak więc tydzień lekkiej laby ale powoli znowu zaczynamy .... dziś mieliśmy zacząc już na ostro ale prawie cały dzień przespałem :/ jakieś chyba niskie ciśnienie ;p ... w sobotę Rodzice byli na imprezie ( bal przebierańców ) a ja zostałem z Ciotkami na chacie :). Podobno było super, Tata był przebrany za Tygrysa a Mama za w sumie to nie wiem, bo miał być Kot ale ostatecznie wyszedł z tego Kominiarz ;) ... mówię Wam śmiesznie wyglądali razem, ale i tak najlepszy był wuja Mati, który był Biskupem :) ... jak w piosence " ale za to niedziela była dla nas" - poszliśmy na dłuuuugi spacer, spotkaliśmy Babcię po drodzę, Ciocię Halinkę, Wuja Remika z Rodzinką - tyle tlenu i wrażeń na raz, że po powrocie zasnąłem odrazu :) ... mamy już zaplanowaną wizyte na wymianę PEGa - 4 Marca !! - oby poszło jak z płatka tak jak rok temu - trzymajcie kciuki !! 

najlepiej to z Mamą za rączkę ;)
po spacerze ... podobno Dziadek też tak śpi ;)