18.05.2014

 

   ... sporo sie u mnie dzieje .... aż tyle, że nie mam nawet czasu napisać coś dla Was .... koncentrujemy się teraz na nowych ćwiczeniach ..... klęki i chodzenie ( oczywiście z pomocą dwóch osób ) strasznie są męczące, ale najbardziej z tych ćwiczeń cieszy się Shilka :) .... jak jestem trzymany do góry to podskakuje i przynosi mi piłkę żebym jej rzucał .... no cóż musi jeszcze trochę poczekać aż będę się z Nią sam bawił :) .... mam gorset, który pomaga mi zachować sztywny kręgosłup, dzięki temu mogę usiąść prosto np na kanapie z Tatą i oglądać TV :) ... ale za długo w tym nie wytrzymuję bo mnie ciśnie i się denerwuję - więc narazie na krótko mam zakładany. Zeszliśmy z obrzydliwego jedzenia przemysłowego - miałem złe wyniki prób wątrobowych .... a nawet bardzo mało siusiałem- nie wiedziałem, ze jedzienie ma na to aż taki wpływ - dlatego też Mama znowu mi gotuje obiadki .... rano kasza jaglana z płatkami owsianymi, siemie lniane i owoce suszone - mówię Wam PYYYYCHAAAA i daje mo energii na poranek do ćwiczeń, później jakieś deserki i obiadek - lubię szpinak z rybką :) - oczywiście wszystko musi być dokładnie zmiksowane żeby przeszło przez PEGa ....  mniej się pocę dzięki temu i nie mam też takich problemów z brzuszkiem .... a dodatkowo dzięki sukcesywnym masażom buzi mam mniej podpuchnięte oczy :) .... jutro wielki dzień .... taki szczególny .... idę na ..... BASEN .... !!!! ale będzie CZAD !!!

 


z Tatą oglądamy TV :)
z ciocią Moniką na piłce .... uwielbiam skakać taaaak wysooookooooo !!! :)

<< Nowe pole tekstowe >>