05.10.2014

 

   już po wymianie Pega ... poszło gładko , bezboleśnie, dwa dni w szpitalu i po sprawie :D ... dostałem też nowe  mleko abym trochę przybrał na wadze - bo anorektyk ze mnie :/ - mam nadzieje , że  mój brzucho będzie je tolerował...w zeszły  weekend był u Nas Pan , który uczył rodziców jak mają masować mi stopy i twarz - 2 h dziennie .... metoda nazywa się Temprana , która ma wspomóc efekty mojej rehabilitacji i wzmocnić moje jelita ...zobaczymy...oby efekty były tak jak opisują :D ...oj już bym zapomniał....zapewne jesteście ciekawi jak moje 3 urodziny minęły ?!..było CUDNIE...w sobotę RODZINA  ...w niedziele PRZYJACIELE…Ciotka Kacha jak co roku zorganizowała wszystko na 6+ :D Dziękuje Wam wszystkim ..mieć takich WSPANIAŁYCH LUDZI WOKÓŁ SIEBIE TO SKARB :D  … ostatnio w każdy weekend w rozjazdach w zeszłym tygodniu u Michasi na imieninach , w niedziele u Basi na urodzinach …. wczoraj pojechaliśmy poznać moja malutką kuzynkę Zosie …a dziś słodkie lenistwo … nawet  zaliczyliśmy spacer w ten piękny jesienny dzień … no muszę się Wam pochwalić , że od miesiąca śpię całą noc – bez żadnej pobudki, nie ma płaczu , prężeń …w końcu moi Staruszkowie po 3 latach się doczekali :D … tak więc te gotowanie Mamy nie idzie na marne …

Ziemkowe B-Day Party :) Tata chronił mnie przed wiatrem ;)
niedziela spacerowo :)

22.10.2014

 

   oj w zeszłym tygodniu się działo...w poniedziałek ( 13 ;-) ) zapchał Nam się PEG , ale tak konkretnie , że rodzice byli zmuszeni zabrać mnie do szpitala na wymianę..na miejscu okazało się , że nie tylko my mieliśmy pechowy początek tygodnia  - mnóstwo krzyczących -cierpiących dzieciaków no i  4h czekania , okazało się , że nie mają takiej gastrostomii i włożyli mi do brzucha cewnik ( tak ten sam co jest do pęcherza ) ..na drugi dzień  wybraliśmy się do przychodni na włożenie prawidłowego Pega i na szczęście dostaliśmy zapasowy-jakby co to już Tata mi wymieni..ha taki zdolniacha z Mojego Staruszka :)...po tych częstych wymianach jakieś zapalenie się wdało i brzuch mnie bolał przez dwa dni ...ale na szczęście po burzy jest słońce :)  i już jest wszystko w porządku :) ...W weekend byli u mnie goście bo miałem imieniny :) .... znowu prezenty, uściski, buziaki i to co lubię najbardziej ..... bycie na rączkach :D - Tosia dzięki !! i Twojemu Dziadkowi ;) ... a z nowości ...  jutro jedziemy do nowej Pani neurolog - Mama zdenerwowana bo nie lubi opowiadać od początku mojej historii chorobowej  ,ale w końcu musimy byc pod opieką dobrego specjalisty ,a jak na razie ciężko z tym - miejmy nadzieje , że Pani Doktor podejdzie profesjonalnie do mojej osoby ;-)... muszę Wam powiedzieć , że moi Rodzice są trochę wymagający  - w końcu chcą dla mnie jak najlepiej...Cały czas walczymy z moją wagą - niestety nie tyje a czasem nawet chudne - nie bawem idziemy do Doktor od jedzenia - oby coś udało się wymyśleć ...te nowe mleko na tycie średnio toleruje , mamy teraz trzecie podejście ... trzymajcie kciuki oby się udało!!!

26.10.2014