23.08.2014

 

   Już drugi dzień … bez Mamy i Taty … za to w otoczeniu wszystkich moich Cioć :). Rodzice wyjechali - musimy trochę za soba zatęsknić ;) …. Ale jutro wracają – HURRAAA !!! już nie mogę się doczekać …. Shilka pomimo, że została ze mną też jej ciągle nie ma …. Wypożycza ją sąsiadka Alicja :) przynajmniej ma masę atrakcji, podobnie jak ja – nie nudzimy się w każdym bądź razie. Byłem znowu podziębiony - zapalenie oskrzeli - znowu antybiotyk... ciężko się oddychało - znowu przyjechało pogotowie po tym jak dostalem jakiejs dziwnej wysypki po czosnku z mlekiem - mówię Wam masakra .... na szczęście po zastrzyku poczułem się lepiej więc nie musiałem jechać na szczęście do szpitala. Później z kolei Tata zachorował - najpierw coś mu strzeliło w szyi i nie mógł się ruszać, później przeziębiony, Mama z bolącym jeszcze palcem po akcji z blenderem - mówię Wam nastroje były kiepskie ... na szczęście już wraca wszystko do normy :) ... Z nowości – zapisaliśmy się do Nowej poradni żywienia dojelitowego i będę mieć wymieniony zestaw PEG – ten niestety przecieka bo rurka już mocno zużyta … ale będę miał teraz taki wyjmowany dzięki czemu nie będę musiał co rok jeździć do szpitala mieć narkozę …. Może uda się zabieg w ciągu miesiąca załatwić :). Mieliśmy też wcześniej gości .... była u mnie Ada z rodzicami, pojechaliśmy na Targ Śniadaniowy - super sprawa, można usiąść na trawce i zjeść sobie zdrowe ekologiczne śniadanie !! Polecam !! ... a propos jedzenia ... teraz już powoli wracamy do normy żywieniowej - Mama gotuje mi obiadki wg Pięciu Przemian - wg medycyny chińsiej - póki co całkiem dobre to wszystko ... nawet Tata się zaangażował i robi nam śniadanie wg w/w przepisu :)

Targ Śniadaniowy - Adula dzieliła się ze mną pysssznym sokiem :)
"śniadaniowa ekipa" :)