12.01.2014

 

   Hej ludziska w Nowym Roku !! jak u Was ?? bo umnie średnio sie ten rok zaczął .... jeszcze nie wróciłem do ćwiczeń bo jestem strasznie ciągle zmęczony ... chyba przez te dodatkowe leki przeciwpadaczkowe - dzisiaj mimo to miałem napady cały dzień i lekką temperaturę - albo zmiana pogody albo jakiś wirus .... Mama też choruszka - biedaczysko :( .... z nowości - byliśmy u laryngologa - Bardzo sympatyczny Pan Dr zbadał mnie i stwierdził, że nieprzyjemny zapach z buzi jest z pleśniawek jakie mam na moich migdałkach .... więc smarujemy probiotykiem i Wit C - Pan Dr zauważył też, że Rodzice często muszą mnie odsysać - słowem strasznie dużo się ślinię ... jest na to sposób ... nie uwierzycie jaki ? wstrzykuje się Botoks do ślinianek tak, że przez jakiś czas zmniejsza się produkcja śliny - na wiosnę chyba coś takiego spróbujemy :) ... 

 

21.01.2014

 

   ... nic się nie dzieje ... oprócz tego, że Rodzice chorzy , kaszlą, kichają, prychają :( na szczęście ja jestem zdrów i muszę o siebie dbać mocno .... no i o Staruszków moich też :) ... nadal mam przerwe w ćwiczeniach , zbieramy sie do cioci Magdy na kontrolę i żeby dała jakieś delikatne ćwiczenia ale jakoś nie było sposobności, bo albo ja byłem w słabej kondycji a teraz rodzice chorują :/ wstępnie mamy jechac w czwartek - zobaczymy czy sie uda :) ... ogólnie nic sie nie chce - pogoda nie sprzyja spacerom ani nawet wyjściom na chwilę do sklepu :( ... nawet Shilka szybko wraca ze spacerku bo jest strasznie zimno i ślisko, a że ma nową fryzurę to jest zmarzlakiem :) ....  poza tym strasznie mnie ostatnio brzuchol boli :( ... mam problemy z kupką :( ... jutro ma przyjść ciocia Kasia od elektrostymulacji - mam nadzieję, że mi pomoże taki elektryczny masaż brzucha :)

31.01.2013

 

 

...wychorowaliśmy się wszyscy i działamy :-)...od poniedziałku ćwiczę , turlam się po materacu , powiem szczerze , że zachwycony tym nie jestem..przez chorobę się rozleniwiłem i teraz ciężko mi powrócić do intesywnej pracy...oczywiście zakwasy więc w środę dałem Mamie i ciotka poplić ...w zeszły czwartek bylisy u Ciotki Magdy...powiedziała, że jak na 2 miesiące chorowania nie jest ze mna tak źle kondycyjnie...zaleciła ćwiczenia i kolejna wizyta za 3 tygodnie...nawet w podróży byłem grzeczny ...przynajmniej była jakaś przygoda w ten dzień ... teraz przez te choróbska mało kto Nas odwiedza ...a jak wiecie Ziemko lubi jak sie coś dzieje ;-)