13.11.2016

 

   trudno w to uwierzyć ale właśnie w ubiegłym tygodniu ukończyłem kolejny - szósty już turnus w tym roku ..... i ostatni !! :) .... oczywiście to nie oznacza, że nie będę już ćwiczyć .... po prostu nie aż tak intensywnie .... jak to mówi Tata - czas na roztrenowanie :) ... do końca nie wiem co to oznacza ale mnie się podoba .... więcej czasu na tuli tuli ze Starymi ;). 

Mam ostatnio problemy z zasnięciem .... nie wiem czy to wina ogromnego księżyca jaki podobno ostatnio mamy nad głowami czy kwestia, że tyle się u mnie ostatnio dzieje .....

- kolejny raz byliśmy obecni na Targach Sport Expo przed Poznańskiem Maratonem - mieliśmy swoje stoisko, gdzie ludzie przynosili całą furę nakrętek :D

- pojawiła się nowa ciocia - Ola ( w zastępstwie cioci Moniki ) - więc na nowo się teraz przyzwyczajamy do siebie :)

- zakończenie intensywnego pod względem turnusów roku

- wypisanie z poradni żywienia :/ ... wyobrażacie to sobie ? bo jeszcze jestem w szoku .... Mama dzwoniła pewnego dnia do Pani Dr że potrzebujemy zestaw gastrostomii na wymianę a ta oznajmiła Nam, że jesteśmy wypisani, bo dostaję domowe jedzenie i nawet nie powiedzą Nam gdzie taką gastrostomię możemy znaleźć .... paranoja :| .... na szczęście jak to moi Rodzice szybko się ogarnęli i sytuacja już opanowana, mamy nową Panią Dr i zestaw gatsrostomii na dobry rok .... ale ile mnie to nerwów kosztowało to sobie nie wyobrażacie :( .....

długi weekend minął po znakiem gości .... a jak wiecie ja uwielbiam jak coś się dzieje .... i tak:

- w piątek najpierw Tata poszedł biegać ( miałem z Nim ale niestety kiepsko ostatnio sypiałem więc byłem bardzo zmęczony ),

- przyjechała Babcia z Dziadkiem - Babcia własnoręcznie upiekła rogale - podobno pyyyyyszne - ja nie jadłem bo nie mogę ale tak mi mówił Tata ;) - później przyjechała do mnie Ada z rodzicami , a że były  to imieniny wuja Marcina postanowiliśmy to uczcić wypadem na miasto ..... jak zwykle średnio mi się to podobało i musiałem zaznaczyć swoją obecność podczas podróży samochodem, ale jak wysiedliśmy zaczęło mi się już bardziej podobać ;) .... byliśmy na Starym Rynku - pierwszyraz byłem !! super !! mnóstwo ludzi, balony, śpiewali wszyscy i głośno rozmawiali .... koniec końców wszyscy zgłodnieliśmy i trzeba była coś zjeść .... poszliśmy do restauracji, gdzie już totalnie się wyciszyłem bo grała taka spokojna rytmiczna muzyka - podobno jakaś Indyjska - nie znam się ale chyba znalazłem nowe ulubione miejsce :D 

- Dzisiaj kolejni goście ..... wpadł do mnie dawno nie widziany kuzyn Jasiek !! z Rodzicami .... było śmiesznie, przybiliśmy sobie piątki i żółwika :) .... huśtaliśmy się u mnie w pokoju, pokazałem mu wszystkie moje zabawki a na koniec żeby mi się chyba lepiej spało zaśpiewał mi piosenkę "kolorowe kredki" i powiedział z pamięci wiersz o liściach :D .... mam zdolniachę kuzyna ..... 

i tak minął kolejny tydzień .... a od jutra ..... jak zawsze do roboty ;)

jedne z ostatnich zajęć ;) hip hip ....
... i spacerem do domku :D
PREZES musiał doglądać stoiska na Sport Expo :D
głupoty z Tatą .... mamy te same czapki :D