14.02.2016

 

   ... jedni obchodzą dziś Dzień Zakochanych .... ja zakończyłem weekend urodzinowo-imprezowo.... jako, że jestem rozchwytywany, dostałem zaproszenie najpierw od Ady na urodziny, tak więc czekała nas dwugodzinna podróż w jedną stronę .... u Ady pełna chata gości :) i jak zawsze wesoło ... udało mi się nawet zagrać w grę planszową o Zajączkach ... oczywiście Tata mi pomagał losować karty i ruszać pionkiem ... ale nie zmienia to faktu, że nawet nie musiałem być podczas zabawy odsysany ... późnym ( jak dla mnie ) wieczorem wróciliśmy do domu ... jak to Tata mówił, byłem baaardzo dzielny. Dzisiaj również podobnie ... tym razem z samego rana wyruszyliśmy na urodziny do Ali, czyli mojej byłej sąsiadki ... musiałem w końcu zobaczyć jej nowy domek i przede wszystkim jej pokój:) ... przy okazji dostałem pięęęęękny latawiec :).

Mijający tydzień upłynął mi jak zawsze intensywnie i szybko ... teraz po ćwiczeniach i zajęciach czy z ciocią Moniką czy Panią Asią, Starzy uczą się komunikować ze mną ... muszę się przyznać, że szybko łapię o co chodzi w tej całej "alternatywnej komunikacji" ;)... na TAK zaciskam palec Mamy lub Taty a na NIE puszczam .... najczęściej puszczam jak Mama pyta "czy idziemy się kąpać?" ;) ... jak to większość 4-5 latków wolę mieć Dzień Dziecka i chodzić spać na "brudaska" ... dzisiaj jednak było inaczej - miałem dużą ochotę na kąpiel więc mocno zacisnąłem palec Mamie .... nie minęło 10 min i byłem już w wannie z ciepłą wodą - nawet gorrącą i pełną piany :) .... mamy teraz zajęcie na najbliższe tygodnie- nauczenie się ze mną żeby pokazywał co chcę i kiedy chcę ... jak to mówią "czas na zmiany" :)