09.03.2016

 

   ... u mnie tyle się dzieje, że nie mam czasu nawet napisać :/ ... musiscie mi jakoś to wybaczyć. Już nadrabiam zaległości. Jak to ja, nie usiedzę w miejscu, więc dzielnie rozpocząłem (kolejny już) turnus w SILOE ( nawet nie liczę, który to ) ... jedno jest pewne - z pełnym zaangażowaniem wyruszyłem w nowe ćwiczenia. Przez tą pogodę odczuwam trochę zmęczenia, więc o godz 18:00 już ledwie widzę na oczy :/ oczywiście pomimo tej słabej aury, z ciocią Moniką po ćwiczeniach zazwyczaj udaje się zaliczyć dłuuuuugi spacer, w końcu po wysiłku bądź co bądź ale tlen jest potrzebny :) a weekendy są standardowo na odpoczynek i przytulasy ze Starymi i Shilką ... no dobra ! i na odwiedziny ... w ten weekend byliśmy najpierw u Babci i Dziadka a później ... u mojej kumpeli Gabrysi bo miała niedawno urodziny, więc była okazja nie byle jaka .... aha no i nareszcie zobaczyłem Jej pieska - Elzi :) - była z Nami Shila ale przywitały się tylko z daleka ;)

... dzisiaj bicek ;)
... jutro nogi ;) ... albo joga